Język japoński

He he. Każdy kto się dowie że znam język japoński pyta się po co mi jego znajomość. No więc po pierwsze takie były czasy a dwa że lubię widzieć to ździwienie jednych „czemu japoński. Angielski to rozumiem ale japoński?” i drugich „On uczył się jaopńskiego? Kompletnie go pop@#$ło”. Oczywiście obydwie grupy ludzi to osoby które mnie znają.

Nie zwarzając jednak na ich słowa i myśli postanowiłem przybliżyć nieco ten jeżyk na łamach mojego bloga. Oczywiście w wersji dla począktujących. Zapraszam więc do pierwszej lekcji.

Na początek alfabet i wymowa. W języku japońskim korzysta się z dwóch sylabariuszy hiragany i katakany którze wchodzą w skład tzw. Kany. W japońskim samodzielnie występują tylko samogłoski jak A, I, U, E, O. Jedyną pojedyńczą spółgłoską jest N. Pozostałe tworzą sylaby KA, KI, KU, KE, KO itd (patrz tabelka). Kilka sylab ma jednak inne odczytanie i tak zamiast SI jest SHI zamiast TICHI, TU – TSU, HU – FU


hiragana K… S… T… N… H… M… Y… R… W…
A
I
U
E
O
N
Katakana K… S… T… N… H… M… Y… R… W…
A
I
U
E
O
N

Ok. Podstawy alfabetu* już znamy więc pasowało by wytłumaczyć dlaczego dwa albo jak ich używać. Hiragana jest podstawowym sylabariuszem i służy do zapisu czysto japońskich słówek jak わたし (watashi – Ja) czy ありがと (arigatō – dziękuję). Katakana służy do zapisu słów zaporzyczonych z innego języka np. ケーキ (kēki – ciastko), ボール (bōru -piłka). Jest też używany jako kursywa, aby wyróżnić tekst.

Na jedną lekcję wystarczy. W następnej wyjaśnię wymowę słów oraz zacznę uczyć podstawowych zwrotów.

Leczo

Po przewertowaniu kilkidziesięciu przepisów na leczo w tym paru opatrzonych określeniem „po węgiersku” ( O! O_o’ ). Jeśli chodzi o niektóre potrawy jestem kulinarnym purystą i nie lubię jak mi się taki przepis przeinacza na „po polskiemu”. Idąc tym tropem przedstawiam danie z kuchni węgierskiej. W orginalnej formie.

Zanim zaczneimy jedna uwaga. W orginalnym przepisie (jak i innych węgierskich) smarzy się na smalcu a nie na oleju czy oliwie lub oleju. Pewnie może komuś może nie pasować. Trudno, może zmienić na olej lub oliwę ale niech później nie rozpowiada że ten przepis ma z mojego bloga :P Ok zaczynamy.

750 g. zielonej papryki
500 g. cebuli
500 g. pomidorow
150 g. boczku lub wędzonej słoniny
250 g. kiełbasy wiejskiej lub zwyczajnej
100 g. smalcu
Sól, pieprz, ostra papryka

Boczek lub słoninę pokroić w drobną kostkę i usmażyć na skwarki. Wyjmujemy skwarki dodajemy smalec i wrzucamy pokrojoną w plastry cebulę. Cebulę należy zeszklić czyli doprowadzić do stanu jej „przezroczystości”. Nie rumienić. Dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i dusimy ok. 10 minut na małym ogniu. Uwaga papryka wciąga sporo soli więc trzeba pilnować smaku. Czas na pomidory sparzone, obrane ze skórki i pokrojone w ćwiatki. Do gara. Dolewamy troche wody, zwiększamy płomień i dusimy mieszając. Wrzucamy pokrojoną w plasterki kiełbase (może być obrana ze skórki) oraz wczaśniej przygotowane skwarki. Przyprawiamy ostrą papryką i pieprzem.

Gotowe leczo ma czystą konstysencję więc jeśli kogoś kusi to wyjaśniam że się tej potrawy nie zabiela śmietaną ani nie zagęszcza zasmażką. No i oczywiście to co mówiłem o tłuszczu.

Smacznego.

Fedora 14 alpha

W tygodniu miało miejsce wydanie alphy Fedory 14 która w wersji oficjalnej będzie wydana w październiku. Tak czy siak warto zajrzeć co system będzie oferował.


Dla zwykłego użytkownika główną atrakcją będzie KDE 4.5 które nie tylko uzbroiło się o parę fajnych efektów (rozmycie – dziła nawet na mojej Intel GM 945)czy funkcji w kwin i dolphinie ale też jego stabilność jest już na zadowalającym poziomie*.

snapshot1

Niestety nie będzie GNOME 3 którego premierę przełożono (znów) o pół roku. w każdym razie wersja 2.32 trzyma poziom.

A teraz zaglądniemy w bebechy

System bazuje na jądrze 2.6.35 oferuje lepsze wsparcie dla systemu plików Brfs, oraz między innymi ulepszony mechanizm defragmentacji pamięci, lepsze starowniki dla Intel G45 a także lepsze zarządzanie energią w układach AMD Radeon. To oczywiście nie wszystkie nowinki w jądrze ale myślę że najważniejsze.

Nowa fedora oferuje lepszą kompresję JPEG/dekompresję dzięki zastąpieniu libjpeg nowszą libjpeg-turbo.

W wydaniu 14 wprowadzono język programowania D który jest połączeniem C, C++ oraz wydajności takich języków jak Ruby czy Python przy tym jest badzo podobny do C++. W czternastce umieszczono także kompilatory LDC i Tango..

Na koniec trzeba wspomnieć o tym że Fedora 14 będzie wykorzystana przez Amazon.com jako cloud computing dla użytkowników tego serwisu.

Sierpniowy zrzut ekranu

Mała prezentacja mojego pulpitu. System operacyjny Fedora środowisko graficzne KDE 4.4.

W tytule podane jest sierpniowy ale wcale to nie oznacza że rzuty ekranu będę prezentował co miesiąc.

zrzut-ekranu-sierpien-2010-08-24

Tapeta przypadkowo znaleziona w necie (w dziele funny O.o’ ). Ja tam lubię ciepłe kolorki więc sobie ustawiłem… A i tak każdy powie że do dlatego że jest goła panna.

Wspomnialem że posiadam KDE 4.4. Wiem że jest już wersja 4.5 ale Fedora ma to do siebie że parę funkcji z nadchodzącej wersji ma już zaimplementowane w obecnej. Ot choćby wyświetlenie rozmiaru obrazu w pikselach w dolphinie czy możliwość chwytania i okna w dowolnym pustym miejscu w celu jego przeniesienia.

Issun no Chiri

Na koniec tygodnia* trochę muzyki nie zaszkodzi a i krążenie pewnie poprawi :) .

Tak się składa że ostatnio bardzo polubiłem japoński zespół Aqua Timez więc jest idąc za ciosem prezentuję jeden z ich utworów. Piosenka nosi tytuł Issun no Chiri ( 一瞬の塵 ) co w wolnym tłumaczeniu można tłumaczyć „przemijając niczym pył” (issun – moment, chiri – pył). Utwór pochodzi z pierwszej płyty Kaze wa Atsumete. Znalało się dla niego także miejsce na kompilacji The BEST of Aqua Timez

koniec tygodnia* – tak się utarło że mówi się weekend co znaczy „koniec tygodnia”. Ja tam też używam ale jak ktoś mówi że jest długi weekend od środy to robię mnie trochę bawi. Dla mnie to jest taki trochę angielski humor.

Pizza Capricciosa

Pizze robił chyba każdy, Sam robię od czasu do czasu. Poniżej przepis na moją ulubioną Capricciosę.

Może znalazłaby się osoba która by to ulubienie podwarzyła ale co tam.

- 15 g świeżych drożdży lub 1 opakowanie aktywnych suchych drożdży
- 150 ml letniej wody (ok. 2/3 szkl.)
- 1 łyżeczka (kopiata) cukru.
- 2 – 2,5 szklanki mąki
- 1 łyżeczka soli
- Oliwa lub olej (phi :P )

Sposób przyrządzania ciasta:
Do podgrzabego rondelka wsyp pokruszone drożdże i dodaj cukier. Wymieszaj do rozpuszczenia drożdzy. Dodaj 1/2 wody* i łyżkę mąki. Po uzyskaniu zaczynu odstaw na ok 10-15 min.
Resztę mąki wsyp do miski dodaj sól oraz rozczyn oraz resztę wody. Mieszaj do usyskania jednolitego ciasta. Ciasto przekładamy na stolnicę i (delikatnie) wyrabiamy aż zrobi się elastyczne ( no i nie będzie się kleić do rąk ). Tak przygotowane ciasto smarujemy delikatnie oliwą, odkładamy do miski, przykrywamy ścireczką i odstawiamy do wyrośnięcia. Powinno wyrosną do podwójnej obętości Czas ok 20 min. Z ciasta formujemy okrągły placek ewentualnie kwadrat/prostokąt. Uformowane ciasto umieszczamy na blasze posmarowany oliwą.

woda* Niektórzy zamiast wody do zaczynu dają mleko. Nie jest to oczywiście nic zdrożnego. Mleko jest OK :)

Bierzemy dwa- trzy głębokie wdechy. No ja nie muszę ;) … I bierzemy się za nadzienie. Nie podaję ilości. Niech każdy doda tyle ile lubi.

- sos pomidorowy (Można użyć gotowca lub wymieszać przecier pomidorowy z przyprami)
- Wędzona szynka
- Boczek wędzony
- Pieczarki
- Pomidory
- Cebula
- Ser żółty (IMO edamer jest super)
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- Sól, pieprz , oregano

Nakładanie farszu to chyba żadna filozofia. Zaczynamy od posmarowania ciasta sosem pomidorowym i nałożeniem posiekanychdrobno pieczarek.Teraz pomidory i posiekana cebula. Pomidory muszą być wpierw sparzone i obrane ze skórki oraz pozbawione pestek, odsączone (inaczej otrzymasz zakalec jak nic)i posolone. Kto nie umie sobie poradzić niech użyje suszonych albo idzie po pomoc do sąsiadki. Wrzucamy szynkę i boczek. Teraz przyprawy i na koniec starty ser.

Gotową pizze wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 250 stopni na ok 20-30 minut.

Batman na wesoło

Wczoraj nie umieściłem wpisu więc dziś coś do śmiechu. Batman to jeden z moich ulubionych komiksowych superbohaterów ale…

…warto czasem przymknąć oko na jego wygłupy zwłaszcza że w najnowszych filmach nikt Go chyba nie rozumie czego dowodem poniższy filmik

Chuletas de Puerco z grilla

Grilowania ciąg dalszy. Dziś potrawa o wdzięcznej nazwie Chuletas de Puerco czyli grilowania wieprzowina.

Składniki:
- 8 kawałków schabu
- 1 l słój pomidorów
- 1 szkl. poszatkowanej papryki jalapeno bez pestek lub ostra papryczka
- 2 średnie drobno posiekane cebule
- 6 ząbków zgniecionego czosnku
- 3 łyżeczki suszonego oregano
- 0.5 szkl. mąki
- 2 łyżki stołowe oliwy
- 1 łyżka stołowa masła
- sól i pieprz do smaku (pieprz zawsze! świeżo mielony)

Opis przygotowania:
Kotletów nie rozbijać – oprószyć solą, pieprzem, mąką i zrumienić na złoty kolor na patelni na oleju zmieszanym z masłem.
Pomidory wyjąć z zalewy pokrajać w plastry (bez skórki). Zrumienione kotlety położyć na folii aluminiowej i posypać posiekaną
cebulą, czosnkiem i papryką, obłożyć wszystko pomidorami i oprószyć oregano. Szczelnie zawinąć i grillować 30 min. na gorącym
węglu przekładając po 15 min. na drugą stronę.
Dobrze smakuje do tego tequila z solą i limonką.

Witaj, świecie!

Bla bla bla każdy kto stawiał blog na wordpressie spotkał się z tym wpisem (no teraz to już tylko tytuł). Blogowanie więc czas zacząć a że wypada być na poziomie no to siup.

Na początek tapetka. Ładna, gustowna no i są kwiatki ;)

flowers-japan-beuty-young-lay-on-the-back